Logowanie

Jak wynagradzać komorników

Dreamstime.comWłaśnie pojawiła się w mediach elektronicznych informacja o wysokich wynagrodzeniach komorników sądowych. Podstawą wiadomości jest opracowanie Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, które właśnie obiegło media.

Niestety dane o zarobkach komorników zawarte w tym opracowaniu Instytutu to dane z 2012 roku. Zarobki komorników Anno Domini 2014 nie mają już w nimi nic wspólnego. Autor opracowania jakby zapomniał, że w ubiegłym roku zawód komornika sądowego ustawą deregulacyjną został praktycznie uwolniony. Profesja ta przeżyła więc w ubiegłym roku krótki i burzliwy okres popularności. W ciągu roku stan komorniczy powiększył się o 30%. Jednocześnie wpływ spraw egzekucyjnych spadł o około 15%. Dzisiaj już nikt raczej się nie pcha się do zawodu komornika. Z wielotysięcznej armii prawników uprawnionych do powołania na komornika w ciągu ostatnich sześciu miesięcy na podjęcie tej pracy zdecydowało się jedynie kilkudziesięciu.

Część zaś młodych prawników, którzy w trakcie ubiegłorocznej fali deregulacyjnego entuzjazmu postanowiło zostać komornikami, dzisiaj po kilkunastu miesiącach pracy w tym zawodzie z przyczyn ekonomicznych rezygnuje z prowadzenia kancelarii. Wolą wrócić do swoich wcześniejszych, jak się okazuje już dzisiaj, bardziej opłacalnych profesji prawniczych.

Oczywiście w każdym zawodzie, w tym także w zawodach zaliczanych do twardych funkcji państwa jak policja, wojsko czy sądy poszukuje się sposobów na obniżenie kosztów czy podwyższenie wydajności pracy funkcjonariuszy i urzędów państwowych. Sposoby te są uzależnione od specyfiki danego zawodu i urzędu. Granicą takich poszukiwań zawsze jednak powinna być zasada praworządności. Nie ma tu więc jednego, optymalnego sposobu.

Trudno na przykład wyobrazić sobie, żeby sędziów wynagradzać od ilości zasądzonych spraw czy policjantom drogówki płacić marżę od pobranych mandatów. Nie oznacza to jednak, że sędziowie są zupełnie wolni od jakiejkolwiek rywalizacji między sobą czy wolni od ocen wpływających na przebieg ich kariery, a policjanci drogówki nie są rozliczani ze swojej aktywności na drogach. Oczywiście są. Kwestie te są jednak zawsze delikatne i wymagają poważnego namysłu oraz wypracowywania odpowiednich standardów. Granica pomiędzy efektywnością, a nadużywaniem władzy nad obywatelem bywa bowiem bardzo cienka.

W przypadku egzekucji sądowej i komorników sądowych takim sprawdzonym mechanizmem optymalizującym ich działanie była ustawa o komornikach sądowych i egzekucji z 1997 roku. Ustawa pozostawiała nadzór sądu nad prowadzoną egzekucją sądową, wprowadziła zasadę samofinansowania się kancelarii i komorników z opłat egzekucyjnych oraz elementy pewnego rozsądnie rozumianego współzawodnictwa ekonomicznego pomiędzy komornikami. To systemowe rozwiązanie przez długi czas przynosiło dobre rezultaty i można powiedzieć, że stało się sprawdzonym standardem.

Dzisiaj jednak, po kilkudziesięciu nowelizacjach ustawy o komornikach, zawsze pogarszających finansowanie egzekucji sądowej, współzawodnictwo ekonomiczne komorników zaczyna przybierać już formę zaciętej, bezpardonowej walki o fizyczne przetrwanie na rynku. A jak wiadomo przetrwają najsilniejszych, najsprytniejszych i najbardziej "innowacyjni ".

Sam nie wiem co gorsze.

 

Krzysztof Kowalewski

Krzysztof Kowalewski

Redaktor naczelny komornik.cc

Artykuł dostępny także na platformie blogowej www.salon24.pl - tutaj