Logowanie

Komentarze, opinie

Minister Biernacki nie zgadza się z resortem finansów

Minister sprawiedliwości Marek Biernacki nie zgodził się z resortem finansów w sprawie obniżenia wynagrodzeń sędziów. Negatywnie ocenił propozycję tego resortu, by obniżyć wynagrodzenia sędziów i uzyskane w ten sposób oszczędności przeznaczyć na podwyżki dla pracowników sądów.

Obecny system jest spójny i kompleksowy - uzasadniał MS. Wysokość płacy sędziów jest uzależniona od stażu pracy i pełnionej funkcji. Podstawą do określenia ich wynagrodzenia zasadniczego jest, podobnie jak w przypadku prokuratorów, przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale roku poprzedniego ustalone przez GUS. Najwyższe wynagrodzenie zasadnicze otrzymują sędziowie sądu apelacyjnego, natomiast najniższe - pracujący w sądzie rejonowym.

Sędziowie sądów rejonowych zarabiają około dwa razy więcej niż statystyczny Polak. Za portalem wynagrodzenia.pl należy zauważyć, że polscy sędziowie zarabiają ciągle bardzo mało w stosunku do swoich kolegów z innych krajów Unii Europejskiej. Przykładowo na Węgrzech podstawowe wynagrodzenie sędziego to co najmniej 3,7 średniej płacy w tym kraju, na Litwie ten mnożnik wynosi 2,9. Najlepiej opłacają sędziów Niemcy i Brytyjczycy płacąc swoim sędziom co najmniej 4 razy większe wynagrodzenie od przeciętnego.

Projektując jeszcze większe obniżenie wynagrodzenia polskich sędziów resort finansów najwyraźniej zapomniał, że stabilność ekonomiczna i zarobki funkcjonariuszy odpowiadających za twarde funkcje państwa to jeden z praktycznych filarów niezawisłości tego państwa, np. odporności na zachowania korupcyjne i kryminogenne.

Minister Sprawiedliwości Marek Biernacki oparł się więc populistycznym pomysłom resortu finansów. Coraz bardziej materializuje się jego zapowiedź z początku urzędowania, iż chce stworzyć wymiar sprawiedliwości dla obywatela i sprawić, abyśmy mieli bardzo silną trzecią władzę.